czwartek, 10 września 2015

Wakacje z Kinderkową: Góry Sowie!

Dla większość z was wakacje się już pewnie skończyły. Ja mam jeszcze kilka dni zanim rozpocznie się nowy etap w moim życiu, czyli zanim rozpocznę studia. 
Przez ostatnie dwa tygodnie nie miałam komputera, dlatego też nie byłam w stanie skontaktować się z wami i dodać czegoś nowego na bloga. Dzisiaj mam już na szczęście nowego laptopa, więc pierwsze co zrobiłam to zgrałam zdjęcia z aparatu i wpadłam tu do was.
Ostatni weekend sierpnia spędziłam w górach razem z rodzicami. Oprócz wakacji w Czarnogórze w czerwcu, nie byłam nigdzie więcej na wakacjach, dlatego też rodzice postanowili zabrać mnie ze sobą w góry, a ja bardzo chętnie się zgodziłam. Przyjemnie było odpocząć od pracy chociaż te 3 dni.
Spędziłam je w przecudownym pensjonacie "Chata pod Sową". Nie obeszło się też od pieszych wędrówek, wspinaczki na Wielką Sowę oraz zwiedzenie kilku historycznych miejsc regionu. Zaliczam ten weekend do bardzo udanych. Wrzucam wam kilka zdjęć z wyjazdu.

Jak wam mija początek roku szkolnego?

czwartek, 18 czerwca 2015

Wakacje z Kinderkową: Montenegro Tour!

Hejka kochani!
Jak już wiecie wybrałam się ostatnio w zagraniczną podróż z moją przyjaciółką.
Naszym celem była Czarnogóra, wybrana całkowicie przypadkowo, nie spodziewałam się nawet, że może to być ciekawy kraj. Okazało się jednak, że jest to kraj pełen przepięknych krajobrazów, ciepłego klimatu, wspaniałych ludzi i polecam wszystkim ten rejon świata.
Dzięki tej wyprawie po raz pierwszy leciałam samolotem. Wszystko działo się tak spontanicznie, że nawet nie zastanowiłam się nad tym czy boję się latać. Okazało się, że nie! Latanie to wspaniałe uczucie, a dodatkowo przy ładnej pogodzie, są to wspaniałe widoki.
Jedyny nieprzyjemny moment to zatykanie się uszu przy lądowaniu, ale da się wytrzymać.
Jak na razie było to najlepsze osiem dni w tym roku. 
Wyjazd był organizowany przez biuro podróży, dzięki czemu nie musiałyśmy martwić się przelotami, dojazdami, miejscem w hotelu itp., wszystko było załatwione a my mogłyśmy wypoczywać. Właśnie na to nastawiony był nasz wyjazd. Większość dni spędziłyśmy na wygrzewaniu się na plaży czy przy basenie, na pływaniu i na odpoczynku.
Jednego dnia byłyśmy na wycieczce po wybrzeżu Czarnogóry, zwiedziłyśmy największe miasta takie jak Budva, Bar czy Kotor, ale także mniejsze Cetinje i Njegusie. Wszystkie miasta zabytkowe z przepięknymi, wąskimi uliczkami i dostępem do morza.
Krajobraz taki piękny, że nie da się tego w słowach opisać, trzeba zobaczyć.
Większość zdjęć, które podałam pochodzą właśnie z tej jednodniowej wyprawy, bo resztę dni spędzałyśmy na opalaniu się na plaży. Dzięki czemu odpoczęłam i wróciłam pełna energii.
Czarnogórę polecam wszystkim wielbicielom uroczych, małych miasteczek oraz przepięknych krajobrazów oraz typowym plażowiczom, bo 14-kilometrowa Velika Plaza naprawdę piękna.

Buziaczki ;**


piątek, 24 kwietnia 2015

OOTD Zakończenie roku szkolnego!

Hejka kochani!

Nawet nie wyobrażacie sobie jaki dzisiaj jest piękny dzień, a dlaczego? Skończyłam szkołę! Czy to nie cudowne? Powiem wam, że od pewnego czasu już naprawdę tego wyczekiwałam, po 13 latach nauki z rzędu można mieć już dosyć. Ja miałam. Teraz oczywiście czeka mnie jeszcze matura, praca, studia - sama do końca jeszcze nie wiem co. Dzisiaj jednak postanowiłam o tym nie myśleć - odebrałam świadectwo, pożegnałam się z nauczycielami i klasą, teraz czuję, że zaczyna się kolejny, nowy rozdział w moim życiu. Jak to mówią "coś się kończy a coś się zaczyna". Ciekawa jestem jak to będzie dalej, ale o ile będziecie śledzić mojego bloga to pewnie wszystkiego się dowiecie.

Skoro miałam to zakończenie i przygotowałam naprawdę fajny strój to postanowiłam podzielić się nim z wami i zrobiłam dzisiaj zdjęcia do mojego pierwszego ootd.





*Sukienka - H&M* *Marynarka - Pepco* * Rajstopy-H&M* *Buty - Deichmann*

To ja lecę świętować! Buziaczki ;**

niedziela, 12 kwietnia 2015

Białe inspiracje #4

Hejka kochani!
Ciekawa jestem czy u was też w ten weekend była taka piękna pogoda, bo u mnie było tak ciepło i słonecznie, że od razu zamarzyłam o wakacjach i lecie.
Na szczęście to wszystko już nie długo, a póki co jeszcze dużo rzeczy do zrobienia, stoję na ostatniej prostej do matury i marzę już aby być już po tych egzaminach, no ale niestety nie da się tego przeskoczyć. Jednak idąc za moim dobrym humorem, który pojawił się dzięki tak pięknej pogodzie w weekend, mam dla was dzisiaj moje letnie inspiracje. Dlaczego właśnie na lato? Właśnie dlatego, że biały kolor jest moim ulubionym o takiej porze roku.

*We wszystkim dobrze, ale w białym najlepiej*

A wy lubicie biały kolor?

Buziaki ;**



poniedziałek, 16 marca 2015

Matura okiem maturzystki!

Hejka kochani!
Dziś przychodzę do was w roli maturzystki, chciałabym opowiedzieć wam troszkę o moim podejściu psychicznym do matury, o przedmiotach które zdaję i o moich przygotowaniach do matury.
Mam nadzieję, że zainteresuje was tego typu post ze względu na to, że wypowiadam się o całkiem nowej maturze. Niestety jestem tzw. "królikiem doświadczalnym", czyli pierwszym rocznikiem, któremu radykalnie zmienili maturę.

Zacznę może od tego co na tej maturze będę zdawać.
Zdaję oczywiście całą podstawę - w której skład wchodzą: pisemny polski, pisemna matematyka, pisemny angielski, ustny polski i ustny angielski - oraz na poziomie rozszerzonym - pisemny angielski i pisemny wos.
Łącznie czeka mnie siedem egzaminów.

Jakie jest moje podejście do "egzaminu dojrzałości"?
Matura wydaje się często czymś bardzo ważnym w życiu, jednak tak naprawdę gdy zdajemy maturę mamy 19 lat, przed nami jest jeszcze całe życie, które niejednokrotnie postawi nas przed ważniejszymi egzaminami czy wyborami. Są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze. Matura jest tą rzeczą "ważną" i tak trzeba do tego podchodzić.

Ja nie mówię, że nie boję się matury. Nie mogę tego powiedzieć, ponieważ chyba jak każdy mam obawy, że coś może pójść nie tak, że czegoś nie zdam - zastanawiamy się co dalej. Jednak staram się nie myśleć negatywnie, skupiam się na nauce i jedyne czego się tak naprawdę boję to ustnego polskiego. Tak naprawdę od jednego pytania zależy czy zdam maturę czy nie, bo albo będę znać odpowiedź na pytanie albo nie. Z reszty mam nadzieję, że jakoś to będzie.

Jak uczę się do poszczególnych przedmiotów?
Moją podstawą jest plan nauki, dopóki nie rozpisałam sobie co w każdym tygodniu muszę przerobić, to nie byłam w stanie zmusić się do nauki. Zawsze miałam jakąś wymówkę, mówiłam sobie, że zacznę od "juta" e.t.c. - teraz gdy ten plan wisi nad moim biurkiem, codziennie mam go przed sobą to ściśle się go trzymam i to działa.
POLSKI - do tego przedmiotu przygotowuję się z repetytorium w którym przerabiam sobie głównie epoki i opracowania lektur oraz z przygotowanych przez moją klasę motywów literackich, które bardzo często występują na maturze.
MATEMATYKA - do matematyki przygotowuję się razem z stroną matemaks.pl, powiem szczerze, że dużo mi ta strona dała, sporo rzeczy zrozumiałam i matma nagle wydała mi się jakaś prostsza, a może po prostu bardziej logiczna.
WOS - najwięcej do nauki mam właśnie z wos-u, jest tam sporo pojęć, polityków, systemów, partii, organizacji, symboli itp. rzeczy które trzeba znać. Na razie czuję się najmniej przygotowana z tego przedmiotu ale pracuję z repetytorium i ćwiczeniami i jest coraz lepiej.

ANGIELSKI - do tego przedmiotu nie przygotowywałabym się wcale, ale ze względu na to, że postanowiłam zdawać go także na poziomie dodatkowym, mam dodatkowe lekcje na których powtarzam gramatykę i piszę długie wypowiedzi pisemne.
Jednak do nauki każdego z tych przedmiotów niezbędne są kolorowe pisaki!

Są wśród was maturzyści 2015?

Buziaczki ;*

poniedziałek, 9 marca 2015

Selfie TAG!

Hejka kochani!
Ostatnio zainteresował mnie "Selfie TAG" z którym spotkałam się na kilku blogach.
Dziś sama przychodzę do was z tym tagiem, moim zdaniem od czasu do czasu na blogu może pojawić się jakiś luźniejszy post/odpowiedź na pytania, który po prostu oderwie nas od codziennej tematyki.
Także, nie przedłużając zaczynamy!

Jaka jest twoja najlepsza cecha fizyczna?
Przyznam się, że mam z tym spory problem. Mam dużo kompleksów i jeszcze niedawno nie potrafiłabym znaleźć ani jednej takiej cechy w swoim wyglądzie. Uczę się jednak pomału akceptować siebie i dzisiaj śmiało mogę powiedzieć, że lubię swoje włosy. Co prawda nie są one w najlepszej kondycji (nad czym pracuję), ale są długie, zadbane i naprawdę robią efekt.
Doceniłabym też oczy, kiedyś tego nie doceniałam ale ostatnio coraz częściej słyszę komplementy w kierunku moich oczu i zauważyłam, że głębia brązu w połączeniu z moimi naturalnie długimi rzęsami, podkreślonymi czarnym tuszem tworzy duet idealny.

Gdybyś mogła odwiedzić jakiekolwiek miejsce na ziemi to gdzie byś pojechał i dlaczego tam?
Naprawdę tylko jedno miejsce? To jest nierealne!
Powiem tak - wybrałabym kierunek USA, jednak chciałabym poczuć się tam w dwóch całkowicie odmiennych od siebie miejscach. Z jednej strony chciałabym poczuć życie Nowego Yorku (jedno z moich największych marzeń), jednak z drugiej strony marzy mi się poczucie życia na takich typowych amerykańskich wioskach.

 Co potrzebujesz by poczuć się lepiej gdy jesteś chora?
Jak jestem chora to spędzam większość czasu w łóżku, na co dzień jestem bardzo ruchliwą osobą, więc takie leżenie to czasem męczarnia. Jednak staje się ono przyjemniejsze gdy mam laptopa na którym mogę włączyć sobie jakiś dobry film lub gdy ktoś posiedzi ze mną przez godzinkę czy pół i po prostu zajmie mi czas.

Jaką jedną poradę dałabyś młodzieży i dlaczego?
Sama zaliczam się jeszcze do młodzieży, ale pewna osoba powiedziała mi kiedyś bardzo mądre słowa "Zanim coś zrobisz zatrzymaj się, weź trzy głębokie wdechy i dopiero zdecyduj czy dobrze robisz". Jest to moje motto, ponieważ dzięki temu można uniknąć popełnienia wielu błędów.

Jak myślisz, jakim zwierzęciem mogłaś być w swoim poprzednim wcieleniu?
Hmm... nie mam pojęcia, może psem, bo chyba mam coś z bycia wiernym przyjacielem człowieka...


Gdybyś mógł cofnąć się w czasie co byś zmienił?
Mam nawet kilka zaistniałych "sytuacji", które patrząc z biegu czasu teraz bym zmieniła. Staram się jednak nie żyć przeszłością, bo to nie prowadzi do niczego dobrego. To co już było, to po prostu było i należy to zostawić, można jedynie nie popełniać tych samych błędów przyszłościowo.

Co robisz dla rozrywki w weekendy?
Bardzo różnie to wygląda, zależy od mojego humoru, czasu jaki posiadam itp.. Najczęściej spotykam się z przyjaciółmi, spędzam czas z rodziną (gramy w gry planszowe, oglądamy razem filmy), albo po prostu odpalam sobie jakąś grę na laptopie (np. Simsy), gdy nie mam ochoty na spotkania.

Co denerwuje cię w miejscu gdzie pracujesz?
Najbardziej to atmosfera między pracownikami, niby wszyscy są dla siebie mili, ale bardzo często widać jak bardzo to jest wymuszone (czego ja osobiście nienawidzę, wolę wprost wyrazić swoją opinię), a tak po za tym bardzo lubię moją pracę.

Nie mogę żyć bez ............. :
... rodziny! Zdecydowanie rodzina jest dla mnie najważniejsza, tak zostałam wychowana i uważam, że jest to bardzo dobra robota moich rodziców. Uwielbiam spędzać czas z moimi rodzicami i bratem, mam z nimi świetny kontakt, mamy do siebie zaufanie i to jest najważniejsze.

Jakbyś mogła mieć jedną super moc w swoim życiu to co by to było?
Chciałaby mieć moc uzdrowienia - pomoc innym jest bardzo ważna, dlatego gdybym mogła jakimś cudem np. poprzez dotyk uzdrowić ludzi z ciężką chorobą, żeby mogli żyć dalej byłabym chyba najszczęśliwszą osobą na świecie - dzięki temu mogłabym zachować sowich bliskich na dłużej przy sobie, ale także pomóc innym.


Koniec! Ten tag ma bardzo sensowne i głębokie pytania, nad którymi warto się zastanowić, może zachęciłam kogoś z was do zrobienia tego tagu?

Buziaczki ;**




czwartek, 5 lutego 2015

100 dni do matury!

Hejka kochani!
Co się ostatnio u mnie działo? Dlaczego mnie znowu tyle czasu nie było?
Co tu dużo mówić... odpowiedzią jest jedno słowo - MATURA.
Tak ten egzamin zbliża się wielkimi krokami i każdą wolną chwilę poświęcam na naukę.

Ale maturę zawsze wyprzedza wszystkim dobrze znana studniówka.
Powiem wam szczerze, że początkowo nawet nie chciałam iść, uważałam, że jest to impreza jak każda inna i nie ma w niej nic nadzwyczajnego, że jest to jedynie spory wydatek, dodatkowo nie miałam z kim iść. Jednak koleżanki przekonały mnie i poszłam.
Oczywiście nie żałuję tego, ale podtrzymuję, że gdybym nie poszła to też bym nie żałowała.

Jak wyglądała moja studniówka + rady z doświadczenia!
1) Nie ma sensu wydawać fortuny na sukienkę i buty, lepiej kupić coś co będziemy mogli później wykorzystać.
 Kupiłam klasyczną czarną sukienkę do połowy uda (Promod, 169zł), którą na pewno jeszcze wiele razy wykorzystam. Patrzyłam na dziewczyny, które miały, albo długie świecące suknie do ziemi, albo dziwne kolory kreacji, albo takie sukienki które kosztowały 700zł i zastanawiałam się jaki to ma sens - założę się, że więcej takiej sukienki nie założą
 2) Lepiej zrobić fryzurę i makijaż samemu. 
O ile znacie troszkę swoje włosy, wiecie jak ładnie wyglądają to warto zrobić fryzurę samemu.
Ja dwa tygodnie wcześniej przetestowałam fryzury, wybrałam jedną i byłam zdecydowana, że robię ją sama. Nikt nie zna naszych włosów lepiej niż my same. Miałam wiele koleżanek, które wydały fortunę na fryzjera przed studniówką, a wróciły do domu i musiały umyć włosy i uczesać je po swojemu. Dlaczego? Bo fryzjer nawet jeśli umie zrobić cudowną fryzurę to ona nie zawsze wygląda ładnie do naszej twarzy, stroju, charakteru itp.
Podobnie jest z makijażem, o ile potrafimy ładnie podkreślić oko i zamaskować to czego nie chcemy w taki ważny dzień pokazywać to zróbmy taki makijaż same.
Koleżanki które były u makijażystki stwierdziły, że makijaż jest dla nich albo za ciężki, albo nie naturalny i po prostu do nich nie pasuje.
3) Bierzcie buty na przebranie!
Co prawda szpilki wydłużają nogi, wyszczuplają, wyglądają cudownie i dodają seksapilu.
Ale żadna z tych cech nie wynagrodzi nam bólu nóg i nie zastąpi nam dobrej zabawy.
Gdy po polonezie zabawa zaczyna się naprawdę, nikt już nie zwraca uwagi na to kto co ma na nogach. A najwygodniej, najładniej i najlepiej tańczy się po prostu w balerinkach.
4) Nie szukajcie partnera na siłę.
Jeżeli nie macie z kim iść to idźcie sami. Ja byłam sama, zresztą jak bardzo dużo osób w mojej szkole i bawiłam się super. A znam osoby które poszły z kimś na siłę (kolega, kuzyn itp.) i bawiły się nie najlepiej, bo taka osoba nikogo nie znała, albo nie chciała tańczyć, albo marudziła, a oni musieli to znosić bo przecież ich zaprosili. Bez sensu!
5) Nie przejmujcie się jeżeli coś pójdzie nie tak jak miało!
Potknęłyście się tańcząc poloneza? Poszło wam oczko w rajstopach? Opadły loki?
Nie ważne! Dlaczego takie błahostki mają wam popsuć imprezę. Przyjmijcie to z uśmiechem na twarzy. Jeżeli inni zauważą waszą pozytywną postawę to nie zwrócą uwagi na coś co poszło nie tak.

Piszcie jak wyglądały wasze studniówki.
Czy zgadzacie się ze mną? A może macie jakieś pytania?
Czekam na komentarze!

Buziaczki ;**


wtorek, 6 stycznia 2015

Wyniki rozdania!

Hejka kochani!
Dzisiaj tak na szybko przychodzę tylko z wynikami rozdania.
Jest to pierwsze rozdanie jakie organizowałam, dlatego też nie do końca miałam pojęcie jak losować zwycięzce. Poszperałam w internecie i znalazłam stronę, która podaje numer zgłoszenia, który wygrywa spośród wszystkich. Tym razem użyłam tego programu, ale jeżeli macie inne sposoby na losowanie zwycięzców to dajcie znać bo przyda się na przyszłość.

Nie przedłużając...
Chciałabym podziękować wszystkim za udział w rozdaniu i ogłosić, że drogą losowania wygrało 7 zgłoszenie w komentarzach.

Gratuluję światurody!


Na koniec chciałabym jeszcze powiedzieć, że na szybko zajrzałam na wasze blogi i są ciekawe, na pewno jeszcze tam na nie zajrzę jak znajdę chwilę czasu i najprawdopodobniej zostawię po sobie ślad w postaci - obserwatora.






Zapraszam was do zaglądania na mojego bloga, instagrama itp, i do komentowania.
Na pewno nie jest to moje ostatnie rozdanie, dlatego chyba warto tu do mnie zajrzeć.

Buziaczki ;**


sobota, 3 stycznia 2015

Podsumowanie roku 2014!

Hejka kochani!

Nawet nie zauważyłam kiedy minął ten rok. Przeraża mnie jak szybko leci ten czas.
Jednak było to całkiem udane 365 dni, wiadomo, że miałam lepsze i gorsze dni, ale mimo wszystko nie było tak źle.
Ten rok był inny niż wszystkie - dużo się działo. Był to rok osiemnastek mojego rocznika, oj było dużo imprez i była też moja wspaniała impreza osiemnastkowa. Wraz z ukończeniem pełnoletności załatwiłam kilka spraw na które czekałam już długo, ale potrzebne mi były to tego odpowiednie lata, m.in. prawo jazdy i zostanie honorowym dawcą krwi.

Te najważniejsze momenty tego roku chcę posumować teraz datami i zdjęciami - ciekawe czy pamiętacie co się u mnie działo.

23 kwietnia - znalazłam pracę dorywczą jako animator w parku rozrywki.
16-18 czerwca - byłam na wspaniałej wycieczce w Gdańsku/Sopocie/Gdyni, organizowanej przez moją szkołę w ramach projektu "Śladami Solidarności".
20 czerwca - byłam na koncercie Sylwii Grzeszczak <3
19-25 lipca - spędziłam czas z mamą na wakacjach na Mazurach i na Litwie.
 
3-7 sierpnia - po raz pierwszy pojechałam nad morze sama z znajomymi.
13 września - zrobiłam kurs animatora czasu wolnego.
18 października - zorganizowałam swoja osiemnastkę dla znajomych i pierwszy raz jechałam limuzyną.

8 grudnia - zdałam egzamin na prawo jazdy za pierwszym razem.
18 grudnia - zostałam Honorowym Dawcą Krwi.
20 grudnia - byłam w Berlinie na jarmarku świątecznym.

I jeszcze paręnaście mniejszych wydarzeń, ale równie ważnych.
A wam jak minął ten rok?

Buziaczki ;**