czwartek, 18 grudnia 2014

Tradycje świąteczne!

Hejka kochani!
Dzisiaj przychodzę aby opowiedzieć wam o tradycjach świątecznych, no może nie do końca tradycjach, po prostu chcę wam opowiedzieć jak święta bożonarodzeniowe wyglądają u mnie w domu i chcę się  dowiedzieć także jak jest u was w domach.
Osobiście kocham święta, bo panuje taka wspaniała magiczna atmosfera, której nie da się opisać, to się po prostu czuj, ale też dlatego, bo spędzam je z rodziną, bo na święta wszyscy są mili, uśmiechnięci i sobie pomagają - to jest wspaniałe. O tym pomaganiu to też wam troszkę opowiem, bo zawsze przed świętami pomagam o wiele bardziej niż przez cały rok - ale to w innym poście.

  • Na sam początek wspólne ubieranie choinki - rano 24 grudnia wszyscy wstajemy wcześnie rano, mama krząta się po kuchni, a ja z tatą i bratem ubieramy choinkę, przy dźwiękach świątecznej muzyki.
  • Po ubraniu choinki przychodzi czas na nakrycie do stołu, robimy to zawsze z rana, ja z tatą. Oprócz talerzy, filiżanek, kubeczków itp. od rana do samej wieczerzy na stole czeka Biblia i opłatek, a pod obrusem oczywiście sianko.
  • Gotowaniem zajmuje się moja mama i nikt jej się w to nie wtrąca, ewentualnie pomagamy.
  • W połowie dnia pod choinką tajemniczo przybywa prezentów - u mnie w domu każdy dla każdego kupuje mały upominek (raczej nie kupujemy na święta dużych prezentów typu laptop, telewizor, samochód itp. tylko coś symbolicznego).
  • Do wigilii zasiadamy około 18/19, na samym początku tata odczytuje fragment Biblii, dzielimy się opłatkiem, siadamy i przez około godzinę - dwie siedzimy, jemy, rozmawiamy.
  • Około 21 każdy z kubkiem kawy lub herbaty przesiada się do salonu, a ja w czapce mikołaja rozdaje prezenty z pod choinki (oczywiście gdy byliśmy z moim bratem mniejsi w takim momencie przychodził gwiazdor). Gdy już wszystkie rozdam to zaczynamy odpakowywać, każdy odpakowuje po jednym, oglądamy i dopiero następny.
  • Często też siedzimy sobie po wigilii i ja gram kolędy na gitarze.
  • Zawsze chodzimy o 24 na pasterkę, zanim się doczekamy tak późnej godziny to mama robi kawę oraz ciasto i oglądamy sobie Kevina albo inny świąteczny film.
  • W pierwsze święto zawsze jedziemy do babci, gdzie przyjeżdża rodzina. Pierwszą rzeczą zaraz po wejściu i przywitaniu, jest wielka wymiana handlowa prezentami z babcią, ciociami, wujkami, kuzynostwem itp. itd., po czym wszyscy siadają w salonie, zapada cisza i każdy zagląda co dostał. Dopiero potem jakaś kawa i rodzinne pogaduszki.

A u was jak wyglądają święta?

Buziaczki ;*





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję <3 Każdy komentarz sprawia mi ogromną radość :D

Obserwacja=obserwacja :D