wtorek, 21 stycznia 2014

Moje sposoby na naukę :)

Hej!
Jest w końcu jakiś konkretny i tematyczny post, a mianowicie jak już pewnie 
zauważyliście po tytule... przedstawię wam moje sposoby na naukę.
Założę się, że "ameryki nie odkryłam" i moje sposoby nie są jakąś nowością, ale powiem wam
jak ja się organizuję i uczę i może dzięki temu ktoś znajdzie jakiś fajny sposób dla siebie.

1. KALENDARZ!
U mnie kalendarz jest podstawą do nauki, bez niego nie zapamiętałabym kiedy są wszystkie kartkówki, sprawdziany, prace długoterminowe itd.. Po za tym zawsze w sobotę/niedzielę przeglądam co mam na cały tydzień i rozkładam sobie naukę. 

2. KOLOROWE PISAKI!
Moje zeszyty zazwyczaj wygląda jak jakaś świąteczna choinka, bo jest w nim mnóstwo kolorów, ale jeżeli ktoś jest wzrokowcem (tak jak ja) to łatwiej jest cokolwiek zapamiętać, bo gdy jest na kolorowo to oznacza, że jest ważne. Ja mam też tak, że jak każda regułka czy każdy wzór są w innym kolorze, to ja nie uczę się ich na pamięć tylko zapamiętuje sobie w którym miejscu na kartce jest ten kolor i potrafię sobie potem w głowie wyobrazić tę kartkę i "odczytać" to co potrzebuję.

3.KOLOROWE KARTECZKI!
Kolorowe karteczki można użyć na tysiąc różnych sposobów. Ja zazwyczaj wykorzystuję je do: zaznaczania ważnych rzeczy w książce, zaznaczania gdzie zaczyna się nowy dział w moim zeszycie, do zapisywania ważnych rzeczy które muszę zrobić "na wczoraj" i do zapisywania 
pomysłów na posty na moim blogu ;p

4.FISZKI!
Fiszki, fiszki, fiszki... ja takie karteczki robię sobie zawsze jak uczę się słówek na angielski, próbowałam takiej metody w innych przedmiotach, ale się nie sprawdziła, a w uczeniu słówek na angielski jest niezawodna - bo nie dosyć, że już uczymy się podczas robienia fiszek, to dzięki tym karteczkom, potrafię zapamiętać 200 słówek na kartkówkę z angielskiego w pół godziny.

5.NOTATKI!
Nigdy jak uczę się na sprawdzian to nie używam podręcznika czy zeszytu, po prostu w obu tych przedmiotach jest za dużo informacji jedna na drugiej (szczególnie historia czy wos), więc zawsze siadam i na osobnej kartce robię sobie notatki na osobnej kartce i wypisuję tam tylko najważniejsze dane z zeszytu i podręcznika, a później uczę się z tej kartki.

6.STRESZCZENIA LEKTUR!
Od czasu jak poszłam do liceum mam pewną metodę, po przeczytaniu całej lektury, czytam sobie streszczenie ... a dlaczego? A właśnie dlatego, że czasem czytając bardzo długą i ciężką lekturę (jak "Lalka") możemy nie zwrócić uwagi na jakiś ważny szczegół lub źle coś zinterpretować, a dzięki przeczytaniu streszczenia, przypominamy sobie ważne sceny i lepiej rozumiemy o co chodziło w lekturze - mi ostatnio taki sposób, pozwala lepiej zapamiętać lektury.
*Oczywiście nie pochwalam czytania tylko streszczeń, bez całej lektury*

7. CISZA!
Niektórzy uczą się przy muzyce, przy włączonym telewizorze itp., a ja uwielbiam ciszę, bo jak coś mnie rozprasza to zaczynam się tym interesować i zapominam o nauce, przykładowo jakby był włączony telewizor to zaczęłabym go oglądać, a jakbym słuchała muzyki to
 zaczęłabym śpiewać i z nauki nici ;p

I to już wszystko, jeżeli wy macie jakieś super sposoby to podzielcie się ze mną, bo chętnie
wypróbuję coś nowego. A tym czasem mam nadzieję, że podobają wam się moje pomysły.

Buziaczki ;*






niedziela, 19 stycznia 2014

TAG: 30 faktów o mnie + luźna paplanina

Hej kochani!
Najpierw pokrótce powiem wam co tam u mnie, a potem przejdę to tagu.
Ostatnio rzadko dodaję treściwe posty, ale to wszystko przez szkołę... wiem, wiem to marne
wytłumaczenie, ale naprawdę tak jest. Jak wiecie jestem w drugiej klasie liceum i właśnie
teraz jest najwięcej materiału do przerobienia, a już szczególnie na mojej rozszerzonej historii ... ja naprawdę nie wiem jakim cudem miałabym zapamiętać TYLE dat ?!
Ale nie ważne teraz mam już pomysł na kilka najbliższych postów, więc mam nadzieję, że uda mi się 
poprawić moje blogowanie. 

Okey no to nie przedłużając, przedstawię wam 30 faktów o mnie, mam nadzieję, że 
dzięki temu będziecie mogli mnie lepiej poznać.
Zachęcam każdego kto jeszcze nie wykonał takiego tagu, a miałby ochotę, do zrobienia 
go na swoim blogu :)

Let's go!
1. Kocham gotować, a szczególnie piec.
2. Jestem uzależniona od żółtego sera.
3. Nigdy nie byłam w szpitalu (w sensie byłam w odwiedzinach, 
ale sama nigdy tam nie leżałam).
4. Nie ufam fryzjerom.
5. Jestem strasznie nieśmiała jak poznaję nowych ludzi.
6. Kocham arbuzy <3
7. Tak jestem dziewczyną, a mimo tego lubię grać w GTA SA.
8. Chciałbym pojechać do Hiszpani <3
9. Nie noszę spódniczek !
10. Uwielbiam kogoś czesać i robić piękne fryzury na włosach.
11. Nigdy nie mogę znaleźć nic ładnego w SH.
12. Kocham herbaty!
13. Marzy mi się zobaczenie Nowego Yorku, Hollywood i Los Angeles.
14. Za rok matura, a ja nie wiem co dalej ... O.o
15. Mam fioła na punkcie lakierów i ozdób do paznokci.
16. Nie przeżyłabym bez mojego kalendarza - wszystko tam zapisuję!
17. Uwielbiam stare samochody - Garbus, Mustang '65, Chevrollet :)
18. Często wygrywam coś w konkursach.
19. Panicznie boję się burzy - złe wspomnienia z dzieciństwa.
20. Marzy mi się piękny duży dom.
21. Uwielbiam zapach powietrza po wiosennym deszczu.
22. Wybaczam... ale nie zapominam.
23. Chciałabym być żoną i mamą do 25 roku życia.
24. Kocham śpiewać, nawet jeśli mi to nie wychodzi.
25. Mam złą cechę "palenia za sobą mostów" z ludźmi.
26. Przez dwa lata w gimnazjum słuchałam RAP-u ;p
27. Nigdy nie leciałam samolotem.
28. Nigdy nie miałam psa :/
29. Pierwszy Starbucks jaki odwiedziłam był w Paryżu <3
30. Dopiero w liceum poznałam większość prawdziwych przyjaciół.

To tyle, mam nadzieje, że dotrwaliście do końca. Może któryś mój fakt pasuje też do was? 
Piszcze w komentarzach.

Buziaczki :*

niedziela, 12 stycznia 2014

Zabiegana...

Hej!
Już od dłuższego czasu planuję zrobić bardziej treściwą notkę, ale ciągle nie mam czasu
aby zrobić zdjęcia, bo muszę je robić w południe, a jak ze szkoły wracam to jest już ciemno,
a moje oświetlenie w pokoju powoduje, że wszystko wydaje się pomarańczowe...
Ale na szczęście w tym tygodniu chodzę do szkoły na jedenastą, bo trzecioklasiści mają 
próbne matury, więc mam plany żeby rano porobić zdjęcia.

W ostatnim poście pokazywałam wam prezent na osiemnastkę kumpeli, jestem już 
po tej osiemnastce, było super - w babskim gronie, ale dobrze się bawiłyśmy.

Dzisiaj niedzielnie, miałyśmy z mamą plany pojechać do galerii na zakupy, ale
przyjechali goście, więc posiedzieliśmy w domku.

Wrzucam parę zdjęć i obiecuję, że następny post będzie już na temat ;)


Buziaczki ;**

niedziela, 5 stycznia 2014

Niedzielnie...

Hej kochani :)
Jak wam minęła niedziela? 
Ja ubolewam bo jutro ostatni dzień spania do południa i nic nie robienia ;p
Od wtorku trzeba wrócić do szarej, szkolnej rzeczywistości :/
Chociaż wiem, że niektórzy z was musieli iść już do szkoły 2 i 3 także i tak miałam długo wolne.
Ale dam jakoś radę 3 tygodnie i ferie zimowe (bo moje województwo ma na początku lutego).

A co do niedzieli to zrobiłam dzisiaj obiad dla rodzinki, przepyszny filet z kurczaka z serem w cieście
francuskim i sałata z sosem winegret - mniam pychotka. Jak chcecie przepis to piszcie na dole :)

A koło siedemnastej przeszłam się do galerii u mnie w mieście i kupiłam prezent na 
osiemnastkę mojej koleżanki.

I tak mi minęła dość nudna niedziela.
Buziaczki :*